Zbiór i przechowywanie nasion z własnego ogrodu

Zbieranie nasion z własnego ogrodu to najprostszy sposób na tańszą uprawę ulubionych roślin. Ktoś może powiedzieć, że szkoda czasu i zachodu i łatwiej jest kupić torebkę nasion w sklepie. Jednak przy dużej ilości wysiewanych odmian można sporo oszczędzić. I wydać na innego ogrodowe zachcianki oczywiście. Poza oszczędnością, jak wynika z doświadczeń forumowych ogrodników, własne nasiona wschodzą często lepiej, a rośliny są zdrowsze. Sama tego doświadczyłam, wysiewając np. nasiona kopru czy kwiatów jednorocznych.

Wśród wielu ogrodników są pasjonaci, którzy przekazują nasiona starych odmian z pokolenia na pokolenie. Jeszcze do tej pory w niejednym naszym ogrodzie rosną pomidory i inne warzywa czy kwiaty, uprawiane przez nasze mamy czy babcie. Dzięki temu utrzymuje się bioróżnorodność, co jest bardzo ważne.

W dzisiejszych czasach wymiana cennych nasiona odbywa się także poprzez fora i grupy internetowe. Dzięki uprzejmości miłośników roślin możemy zdobyć ciekawe odmiany warzyw i kwiatów. Taka wymiana odbywa się również w rodzinach i po sąsiedzku.

Jak zbierać i przechowywać nasiona kwiatów i warzyw?

Idealna pora na zbiór nasion z ogrodu

Zbiór nasion najlepiej przeprowadzić podczas suchej pogody, kiedy opadnie już poranna rosa. Nasiona powinny być suche, dlatego po deszczu należy odczekać, aż dobrze przeschną. Nie warto zbierać wilgotnych nasion, gdyż podczas przechowywania mogą gnić. Jeśli nie mamy wyboru, dobrze je wysuszmy przed schowaniem.

Jeśli chodzi o termin zbioru nasion, to musimy być czujni, aby go nie przegapić. Nasiona powinny być dojrzałe (wtedy ich okrywy zaczynają zasychać, zmieniać kolor i pękać), ale nie przejrzałe, gdyż mogą same się rozsiać, nim zdążymy je zebrać.
Nasiona, na których nam bardzo zależy, warto zabezpieczyć przed wiatrem i ptakami, które mogą nas uprzedzić. W tym celu wokół kwiatostanów można zawiązać papierową torebkę lub woreczek z cienkiej organzy. Woreczki są dobrym sposobem na zabezpieczenie owoców pękających, których nasiona łatwo rozsiewają się dookoła. Takich woreczków nie należy jednak zakładać zbyt wcześnie, aby nasiona nie zaczęły gnić podczas deszczowej pogody (z powodu gorszej wentylacji w woreczkach).
Jeśli chcemy pozyskać nasiona z konkretnych kwiatów, warto oznaczyć ich łodygi kolorową tasiemką. Kiedy przekwitną, trudniej nam będzie odgadnąć np. kolor płatków.

W przypadku nasion, które otacza gruby miąższ np. pomidorów, ogórków, cukinii itp. owoce powinny być dojrzałe. Wybierajmy okazy ładnie wyrośnięte, wybarwione i przede wszystkim zdrowe.

Sprawdźmy, czy dane nasiona powinny być wysiane od razu (np.ciemierniki, pierwiosnki), czy można je przechowywać i wysiać np. wiosną. Są też nasiona, które wymagają stratyfikacji, czyli działania niskiej temperatury i wilgoci (można to zrobić, siejąc przed zimą w grunt lub przechowując nasiona w lodówce).

Nasiona marchwi, buraka, pietruszki pozyskujemy z dwuletniej hodowli. W pierwszym roku uprawiamy je na korzeń. Jesienią wybieramy te najładniejsze i przechowujemy do wiosny w piwnicy przesypane piaskiem. Podczas czyszczenia usuwamy tylko zewnętrzne pędy, nie niszcząc oczek. Wczesną wiosną sadzimy do gruntu i zabezpieczamy przed mrozem kopczykiem z ziemi. Tak posadzone korzenie wydadzą latem kwiatostany, które zbieramy i suszymy.

Musimy pamiętać, że niektóre rośliny bardzo łatwo się krzyżują np. dynie i cukinie. Posadzone niedaleko siebie mogą wydać owoce, z których nasion wyrosną niespodzianki (bardziej lub mniej miłe).

W przypadku nasion fasoli czy grochu ich strąki przed zbiorem powinny całkowicie wyschnąć (zbrązowieć). Wiąże się to z pozostawieniem ich do jesieni na roślinie i późniejszym dosuszeniem. Zebrane nasiona warto dokładnie obejrzeć, aby uniknąć przechowywania nasion porażonych szkodnikami np. strąkowcem fasolowym.

Czy warto zbierać nasiona z odmian oznaczonych F1?

Nasiona oznaczone na opakowaniach symbolem F1 to odmiany mieszańcowe, które powstały ze skrzyżowania innych odmian. Dzięki krzyżowaniu uzyskujemy najbardziej pożądane cechy takie jak smak czy kolor. Zebrane z nich nasiona w większości przypadków nie powtórzą cech rośliny matecznej, dlatego nie poleca się zbierania nasion z takich odmian. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby je wysiać i uzyskać kolejne pokolenie po skrzyżowaniu, czyli F2. Dla lubiących eksperymenty może to być ciekawe doświadczenie i na grupach ogrodniczych można spotkać fanów takich wysiewów.

Jak oczyścić nasiona po zbiorze?

Po przyniesieniu nasion z ogrodu możemy je od razu oczyścić lub pozostawić najpierw do całkowitego wyschnięcia. Warto je oczyścić z resztek łodyg, liści, łusek wydmuchując lub przesiewając na sicie.

Do pakowania wybierzmy całe, nieuszkodzone i najbardziej dorodne nasiona.

Nasiona wielu kwiatów możemy przechowywać w postaci całych główek (np. jeżówki, cynie, maki), zwłaszcza jeśli latem lub jesienią brakuje nam czasu. W zimowe wieczory możemy im poświęcić więcej czasu i wyłuskać nasiona.

Jak oddzielić nasiona otoczone miąższem?

Aby oddzielić nasiona pomidora, papryki, dyni, ogórka, cukinii, melona możemy po wyjęciu przepłukać je na sicie. Następnie wyłóżmy je na talerzyk, pergamin lub ręcznik papierowy i pozostawmy do wyschnięcia. Później możemy zapakować do torebek i podpisać. W przypadku pomidorów niektórzy zalecają pozostawienie nasion bez płukania na kilkanaście godzin, by łatwiej pozbyć się śluzowej otoczki.

Jak suszyć nasiona po zbiorze?

Zbierane nasiona powinny być dojrzałe i suche. Warto je jeszcze dosuszyć w ciepły, przewiewnym pomieszczeniu np. na strychu, aby podczas przechowywania nie gniły.
U nas w domu zioła suszyło się na strychu. Związane w pęczki wisiały pod dachem, gdzie było ciepło i sucho. Niekiedy wkładaliśmy je wraz z łodygami do poszewek na poduszki (żeby się nie kurzyły). Ten sposób można wykorzystać do suszenia większych baldachów np.kopru, rukoli czy sałaty. Po wyschnięciu nasiona łatwo zebrać do papierowych toreb czy bawełnianej poszewki i przepakować do mniejszych torebek.
Nasiona możemy także dosuszać na ciepłym parapecie, choć nie zaleca się wystawianie ich na zbyt silne działanie słońca.

Jak prawidłowo przechowywać nasiona zebrane w ogrodzie?

Najbardziej bezpieczną i popularną metodą przechowywania nasion jest umieszczenie ich w papierowych torebkach, kartonowych pudełkach lub materiałowych woreczkach. Możemy w tym celu wykorzystać papierowe torebki po cukrze, koperty, gazety czy kartki papieru spięte zszywaczem lub taśmą. Ważne, by nasiona chronić przed światłem i wilgocią. Można także użyć plastikowych torebek i woreczków strunowych, jednak musimy być pewni, że nasiona są suche i bez dostępu powietrza nie będą pleśnieć. Do przechowywania możemy wykorzystać również szklane słoiki.

Nasiona przechowujemy w chłodnym i suchym miejscu, gdzie temperatura nie spada poniżej zera.

Oznaczanie i opisywanie nasion

Jedną z najważniejszych zasad podczas zbioru własnych nasion jest ich dobre oznaczenie. Dokładnie oznaczmy torebki z nasionami, najlepiej zaraz po zebraniu. Wpiszmy odmianę (jeśli znamy), kolor kwiatów, owoców, datę zbioru i inne ważne dla nas informacje. Każdy gatunek ma określoną żywotność nasion, czyli okres, przez jaki nasiona będą kiełkować, dlatego data zbioru jest bardzo ważna.

Jak długo można przechowywać nasiona?

Kupując nasiona w sklepie, kierujemy się datą ważności na opakowaniu, która gwarantuje wysokie wchody. A jak długo można przechowywać własnoręcznie zebrane nasiona?
Wraz z upływem czasu siła kiełkowania nasion spada. Zależy ona nie tylko od gatunku, odmiany, ale i sposobu przechowywania, obecności szkodników czy jakości zebranego materiału. I tak np. nasiona popularnych pomidorów przechowywane w dobrych warunkach zachowają dobrą zdolność kiełkowania do 4-5 lat, papryka 2-4, dynia, melon, cukinia 3-6 lat, fasola i groch 2-4 lata, koperek 2-3 lata, cebula i czosnek do 2 lat.

Przed wiosennym wysiewem nasion warto przeprowadzić próbę kiełkowania, aby wiedzieć, czy nasiona mają siłę do wzrostu i nie sprawią nam zawodu. Warto je także przeglądnąć pod kątem szkodników. Namoczone nasiona fasoli ujawniają często żerujące w ich wnętrzu strąkowce (zdarza mi się je także dostrzec w kupnych nasionach).

Moje doświadczenia w zbieraniu, suszeniu i przechowywaniu nasion

W zależności od ilości czasu co roku zbieram nasiona warzyw i kwiatów rosnących w moim ogrodzie. Nie jest to trudne zajęcie, choć wymaga pamiętania o porze zbioru. Zdarza mi się przegapić ich pełną dojrzałość i nasiona lądują w gruncie. Nowe roślinki wyrastają jeszcze w tym samym lub kolejnym sezonie. Nasiona często zbieram do kieszeni ubrań, przechodząc po ogrodzie i znajduję je przy praniu. W zbieraniu nasion pomagają mi torebki papierowe i ołówek lub inny pisak, który mam pod ręką w tunelu. Tam też czasami dosuszam nasiona albo wynoszę na strych domu.

Co roku zbieram nasiona nagietka, aksamitki i nasturcji, które i tak rozsiewają się po całych grządkach. Zbieram też nasiona pietruszki naciowej, ulubionej sałaty rzymskiej Little Gem, fasoli, rukoli, szpinaku, bazylii. Tradycyjnie wydłubuję nasiona z moich ulubionych pomidorów Black Beauty, Alices Dream i żółtego koktajlowego, papryki i melonów. Z kwiatów wieloletnich zbieram nasiona orlika, werbeny patagońskiej, jeżówki, malwy.

Nasion ogórecznika nie zbieram, gdyż posiany rok temu na dobre rozgościł się w grządkach i pomiędzy płytami chodnika. Podobnie jest z rumiankiem, który rozsiewa się sam. Pozwalam mu rosnąć tam, gdzie skiełkował wiosną lub przesadzam delikatnie w inne miejsce. Aby nasiona same się rozsiewały, należy pozostawić kwiatostany na roślinie do momentu, aż nasiona dojrzeją i same się wysieją.

Zbieranie nasion sprawia mi wiele satysfakcji, zwłaszcza wiosną, kiedy kiełkują i pokazują się małe listki. Polecam wszystkim przygodę ze zbieraniem własnych nasion.

Jeśli macie swoje patenty na zbieranie i przechowywanie własnych nasion podzielcie się w komentarzu 👍

Pozdrawiam 🌸❤️🌸

P.S Jeśli szukasz gotowych rozwiązań, które ułatwią przechowywanie zebranych nasion, polecam takie papierowe torebki na nasiona.

Udostępnij jeśli się podobało :)

2 thoughts on “Zbiór i przechowywanie nasion z własnego ogrodu”

  1. Witajcie. Moje doświadczenia ze zbiorem nasion. Nasiona pomidora wyjmuję z owocu przy śniadaniu (szkoda owoc wyrzucać :)) i zlewam je na tależyk. Po zebraniu płuczę je na sicie, a potem rozkładam je na przygotowanej ramce z siatką – łatwiej je odkleić od podłoża. Potem do torebki z opisem. Trzeba uważać żeby nie przesadzić z dojrzałością owocu, bo dranie mogą kiełkować jeszcze w owocu. Pozdrawiam.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *